from here to reality
Blog > Komentarze do wpisu

Jak rozpoznawać prowokację NWO z dużej odległości

Wczoraj na moim ulubionym blogasku na temat smug chemicznych pojawiło się dramatyczne ostrzeżenie przed innym blogiem o tej samej tematyce, który zaistniał na chemtrailsowym firmamencie ledwie miesiąc temu: 

Zawiadamia się, iż blog (olgacomscandal.wordpress.com) i zamieszczony na nim film oraz petycja jest obrzydliwą prowokacją wrednych grup NWO, wymierzoną w niezależne grupy badające chemiczne opryski (chemtrails)

To z całą pewnością jest sprawa, którą należy zbadać. Czy Centrala mogła przygotować prowokację przeciw niezależnie myślącym, nie informując o tym zamiarzie swoich najwierniejszych dezinformatorów? Zacznijmy jednak od samego Olgacomu. Olgacom, jak twierdzi się na stronie internetowej, to firma świadcząca usługi cateringowe liniom lotnicznym, o której najwyraźniej nikt nie słyszał. Google wyrzuca niezbyt informatywne wyniki: w najlepszym dostajemy kompletnie nieistotne rzeczy (na piątym miejscu jest oficjalna strona Olgi Kurylenko), w najgorszym - spiskologiczne blogi i fora, na których omawia się rolę tej firmy w gazowaniu, truciu i chemicznym prześladowaniu Polaków. Poza tym - nic, żadnych wpisów w KRS, żadnych informacji prasowych, żadnych przypadkowych wzmianek. W szczególności, nic nie wiadomo, jakoby LOT był zaopatrywany przez firmę Olgacom. Jak na przedsiębiorstwo działające od przeszło dwudziestu lat, żenująco słabo. Jeśli komuś w tym momencie nie zapalają się wszystkie ostrzegawcze lampki w mózgu, to nie wiem, kiedy mogłyby.

Firma Olgacom ma rzekomo siedzibę przy ul. Kontenerowej 129 w Gdańsku. Nie dość, że takiego adresu nie ma (jest za to w Gdyni), to w dodatku nic przy tej ulicy nie ma (poza terminalem kontenerowym), chociażby budki ciecia. Nawet o domniemanych właścicielach firmy, których nazwisko - nawiasem mówiąc - jest dziwną mieszanką polskiej i angielskiej transkrypcji z rosyjskiego, nic internetowi nie wiadomo. Zdjęcie, które ma przedstawiać Patryka Trietiakowa, w rzeczywistości przedstawia niejakiego Siergieja Trietiakowa, agenta SWR, który w 2000 r. uciekł do Stanów Zjednoczonych. Nie wiem, kto jest na drugim zdjęciu i, szczerze powiedziawszy, nie chce mi się szukać. Nie spodziewam się, żeby przedstawiało ono Urlyka Trietiakowa.

I jeszcze, na zakończenie, przyjrzyjmy się samej stronie internetowej. Domena olgacomglobal.pl została, jak łatwo sprawdzić, zarejestrowana siódmego maja bieżącego i nie istniała wcześniej. Jak na firmę z dwudziestoletnią tradycją, kiepsko. Zresztą, popatrzcie na samą stronę i zapłaczcie. 

Jeśli jednak wierzyć autorce bloga, ta firemka znajduje się w samym centrum monstrualnego spisku wymierzonego przeciw obywatelom wszystkich państw świata. Jednym z typowych aksjomatów teorii spiskowych jest "nic nie jest takie, jakie się wydaje" i, oczywiście, tutaj nie jest inaczej. Oprócz sprzedawania zupek i kanapeczek do LOTu, KLM i wietnamskich linii lotniczych, Olgacom zajmuje się geoinżynierią. Logiczne. Uzasadnienie znajduje się w podlinkowanym tekście. Zachęcam do jego przeczytania, bo jest to perełka tego, co parani nazywają "łączeniem punktów", a co zasadniczo jest ssaniem z palca. W telegraficznym skrócie - Olgacom współpracuje z Ciechem, który z kolei ma umowę z chińską firmą, która jakiś czas temu przejęła fabryki i instalacje od Monstanto. Że Monsanto to ludobójcy, wiedzą wszyscy. Wszyscy też wiedzą, że Chińczycy potrafią kontrolować pogodę (a jeśli potrafią kontrolować pogodę, to wszystko inne też). Jeżeli Olgacom to geoinżynieria, sprawa zamknięta. Jest też bardzo śmieszny trop holenderski - siatka powiązań łączy więc korporacje polskie, chińskie i zachodnioeuropejskie. Bodaj najzabawniejszy fragment tego tekstu dotyczy roli holenderskiego następcy tronu, o którym w pewnym momencie pisze się: 

Willem-Alexander is of course part of Bilderberg group (see here proof that he was at the 2009 meeting) and friend of Obama, who he visited on 11 september 2009 and has admitted US weather modification project. Willem Alexander is also a pilot! His mother Queen Beatrix and Prince Bernard was important members of the New World Order where the elite banks and the company rule this world.

JEST PILOTEM! Czy trzeba wam więcej dowodów? Temu, kto to pisał, muszę w tym miejscu pogratulować. Gdyby tekst dotyczył istniejącej firmy, byłby praktycznie nie do odróżnienia od przeciętnego tekstu z Globalnej Świadomości, Pracowni albo audycji Alexa Jonesa. Chapeau bas, czytanie tego bloga to bardzo pouczające doświadczenie, które kojarzy mi się z odpruwaniem sweterka. Człowiek bierze jedną nitkę i po kolei, metodycznie niszczy misterną konstrukcję, odkrywając przy okazji sposób, w jaki został uszyty. Ot, takie proste reverse engineering. Mamy nawet groźby pod adresem autorki! 

Jest też filmik, którego obejrzenie polecam wszystkim czytelnikom, bo jest... uroczy.



Jakkolwiek sama idea umieszczenia firmy cateringowej w centrum geoinżynieryjnego spisku jest ciekawa, dla mnie dużo bardziej interesujące jest to, czy rodzimi i zagraniczni parani dali się strollować, a jeśli nie, to w jaki sposób odkryli prowokacje. Wiemy już, że tropicielka chemtrailsów z Wielunia o nicku Ehovara nie dała się nabrać. Ehovara nie walczy z nowym porządkiem świata samotnie, ma bowiem po sąsiedzku prowadzony przez znaną skądinąd Astromarię hub dla tropicieli chemtrailsów, gdzie ta kwestia również pojawiła się na tapecie. I choć jeden z dyskutantów po prostu sprawdził datę rejestracji domeny olgacomglobal.pl (ach, gdybyś kolego był choć odrobinę krytyczny wobec rozsiewanych przez siebie informacji), inni wychwycili bardziej osobliwe niuanse: 

Alenka Wacek… co to za imię? To wymyślił ktoś, kto nie zna Polski i polskich imion. Coś mu dzwoniło, ale chyba raczej w bałkańskim kościele, a nie naszym. [astromaria]

Nazwisko jednak brzmi jako czeskie lub słowackie. Stronę musiał założyć ktoś, kto nie odróżnia Czechów od Polaków. Albo to jest Azjata albo Amerykanin. Co wy na to? [ehovara]

Co do reszty: niereligijna twierdzi, że babka gada z ruskim akcentem. Mnie też parę razy zaleciało rosyjskim, śpiewnym „zaciąganiem”. Nazwiska szefów firmy i babcia Olga wskazują na Rosję. Ale może to być mistyfikacja zrobiona przez kogoś, kto nie zna realiów Polski, Rosji i krajów słowiańskich, ponieważ imię i nazwisko tej „konfidentki” brzmią (jak na moje ucho) po bałkańsku (jak napisałam w pierwszymkomentarzu). [astromaria]

Czas mają ustawiony na bliski wschód. Czyżby ktoś Polaków chciał podpuścić na Chiny? [ehovara]

Nie myślcie sobie, że sprawa firmy Olgacom przeszła bez echa, o nie. Wprawdzie strona firmy wisi od przeszło miesiąca, podobnie jak wklejony wcześniej film, ale kupka trafiła w wentylatorek dosłownie wczoraj. Napisał o tym Monitorpolski i podchwycił Piotr "Dratewka widziałem jak wyrywałeś mikrofon Jane Burgermeister" Bein, rzecz trafiła na Wykop i Obywatelskie Nieposłuszeństwo, przeklejkę zrobił nieznany wcześniej klon Niezależnej.pl, zamaskowany (nie wiedzieć czemu) jako portal regionalny Ziemia Mielecka. Przeklejkę zrobiło polonijne radio z Arizony i zaczęło się to również rozchodzić po angielskojęzycznej części Internetu (A, B, o YT nie wspominając). 

Bodaj najbardziej (albo najmniej, jak kto woli) zaskakujące jest jednak to, jak bardzo nasi spiskolodzy starają się znaleźć ziarno prawdy w tym dowcipie:

Może też być i tak, że 90% tej historii to prawda a nie zgadza się tylko nazwa firmy, która spina wszystkie te pozostałe mniejsze. Następnie wynajęto trolla, który miał pięknie wskazać wszystko to, co jest w tej historii podejrzane, aby ludzie uznali, że to jedna wielka ściema i w ten sposób odrzucili ją razem z prawdą w niej zawartą. [DavidIckeFan]

Sprawdzałam wszystkie artykuły z filmu – są publikacje w necie. Co do firmy faszystymonsanto to jak najbardziej, uważam, że ta firma bierze w tym udział. Inne wątki należałoby sprawdzić. Za tą ELENKĄ może stać ktoś, bardzo mocno wkurzony (może z opozycji, zbliżają się wybory) i zaczyna ujawniać ciemne strony „nierządu”. Tak mi się wydaje. [ehovara]

Sprawa niewątpliwie jest śmierdząca – jeśli nawet jest to dezinformacja to zachodzi pytanie po co by ją stworzono? Kto zadałby sobie tyle trudu by stworzyć tego typu fikcję? Dlaczego głównym graczem w tej „aferze” są akurat Chiny, a nie np. USA czy Rosja? Zalecałbym ostrożność w ocenach. Jeśli to wszystko jest prawdą, to mamy bardzo poważny problem – ingerencji obcego państwa na naszym terenie. Mam nadzieję, że odpowiednie osoby się tym zainteresują… [Monitorpolski]

Jeśli ta firma istnieje i ma te pieniądze i cele, o których mowa, to nie będzie się afiszować wystawnymi stronami. [Monitorpolski]

Powróżę trochę z fusów. Otóż, przewiduję, że ten dowcip wejdzie na stałe do repertuaru spiskologów, pomimo otaczającej go aury prowokacji sił wiadomych. Zbyt dobrze trafia w oczekiwania tych wszystkich ludzi, którzy codziennie tracą godziny z życia, gapiąc się w niebo, licząc i katalogując smugi kondensacyjne, którzy przeklejają od siebie te same kiepsko napisane i kiepsko osadzone w rzeczywistości teksty. Którzy na forach i blogach na zmianę nawzajem się nakręcają i uspokajają. Którzy desperacko pragną, żeby wreszcie pojawił się ten jeden, jedyny i ostateczny dowód na to, że ich żarliwa wiara ma sens, żeby wreszcie ktoś przedstawił dymiący pistolet z odciskami palców domniemanego zabójcy (bo wtedy skrawki papieru na miejscu zbrodni, niewyraźne zdjęcia i przepuszczone przez głuchy telefon zeznania na wpół ślepego świadka będą mieć sens). Którzy modlą się do swoich bóstw, żeby w końcu jeden z tysięcy opryskujących ich pilotów ujawnił prawdę, żeby jakiś insider dmuchnął w gwizdek tak mocno, że świat się obudzi i zrzuci z siebie niewidzialne jarzmo syjonistów NWO. 

Myślę sobie teraz, że w nawiązaniu do poprzedniej notki nie mógł mi się trafić lepszy materiał. Polecałem tam znakomity blog You Are Not So Smart, a ostatni wpis dotyczy możliwości zmiany opinii i wierzeń pod wpływem faktów im przeczących. Wnioski z literatury naukowej są w tym względzie dość pesymistyczne - to nie działa, fakty nie działają. W tym konkretnym przypadku mamy prościutką prowokację złożoną z tych samych klocków, z których nasi spiskolodzy budują sobie wymyślne konstrukcje. I co? I nic, to po prostu kolejne potwierdzenie ich rojeń. Bo jeśli komuś się chciało wymyślać firmę cateringową zajmującą się w sekrecie dystrybucją chemikaliów do chemtrailsów, to coś w tym musi być. 

niedziela, 26 czerwca 2011, asmoasmo

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
lavinka
2011/06/26 15:40:38
Prawdziwa wiara nie potrzebuje dowodów, za to ta wyimaginowana zalatująca paranoją potrzebuje ich ciągle dostarczać, bo jakżeby to, okazało by sie jeszcze, że to jakieś wymysły i te chmurki wcale nie są niebezpieczne, khe khe.
-
licorea_bart
2011/06/27 01:01:28
No OK, panie redaktorze, pośmialiśmy się, ale o co chodzi z tym Olgacomem? Wyrafinowany żart, skomplikowany trolling? Komu się chciało? Właścicielem domeny olgacomglobal.pl jest... Richie Vanderbilt z Utrechtu. Jest nawet telefon, można zadzwonić. WTF?
-
asmoasmo
2011/06/27 06:08:35
@ licorea_bart:

Ha, żebym to ja wiedział. Robocza hipoteza była taka, że to nieudany trolling. Nieudany, bo jego adresatami byli tropiciele chemtrailsów w angielskojęzycznej Otchłani, a polskie akcenty miały więc być tylko dla uwiarygodnienia całej historii - bo komu chciałoby się sprawdzać? Tego, kto to zrobił, nie mogę nawet zgadywać. Te wszystkie materiały to jest przecież nie więcej niż parę dni roboty dla jednej osoby, mógł to zrobić jeden łebski student.
-
Gość: piro, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/06/27 16:05:12
nawet jesli prowokacja to udalo sie zwrócić uwage na problem o którym w ogóle sie nie mówi w madiach - najwyższa pora! brawo!
-
licorea_bart
2011/06/27 16:22:26
nawet jesli prowokacja to udalo sie zwrócić uwage na problem o którym w ogóle sie nie mówi w madiach - najwyższa pora! brawo!

Problem firm cateringowych z obcym kapitałem, wypierających z rynku polskich producentów żywności paczkowanej dla linii lotniczych?
-
asmoasmo
2011/06/27 17:29:58
@ piro:

Hm, tak. Problem w tym, że ja nie jestem ogólnopolskim medium i, jak podejrzewam, nie jestem czytany przez przedstawicieli ogólnopolskich mediów, więc sorry.

@ bart:

To poważny problem, bo konsekwencją jest tu spadek jakości produktów serwowanych w samolotach. Mam kolegę, którego ciocia zjadła kanapkę w samolocie, wróciła do domu i zmarła. Jeśli jemu się to przytrafiło, to mogło każdemu. Na ten temat nakręcono zresztą film pt. "Airplane!".
-
adam_gliniany
2011/07/01 15:49:26
Ależ Kontenerowa jest w Gdańsku, jak chcecie mogę podjechać i sprawdzić ;)

mapa.targeo.pl/Gda%C5%84sk,Kontenerowa
-
asmoasmo
2011/07/02 19:20:05
@ adam_gliniany:

Ale ja nie napisałem, że w Gdańsku nie ma ulicy Kontenerowej, tylko że Kontenerowa 124 to prawdopodobnie fikcyjny adres.
-
2014/07/02 15:32:52
Nie ma to jak 1 uncja złota jako waluta w takich prowokacjach...chociaż przy takiej skali przedsięwzięcia to bardziej wchodzą w grę sztabki...