Wielki świat, kuchenny blat.
Blog > Komentarze do wpisu

O odpowiedzialności za słowa

Niech to szlag. Wyblipalem sobie dziś taki oto głos świętego oburzenia[1] z powodu procesu wytoczonego niejakiemu Janowi Baranowskiemu przez Naczelną Radę Lekarską. W kwestii samego procesu, jeśli Czytelnik pozwoli, chwilowo przyjmę postawę agnostyczną, bo nie chce się mnie guglać, o co dokładnie tam chodzi i jaki jest stan prawny. Skądinąd wiem, że prawo polskie w tej kwestii jest chore. Skoro już sobie wyjaśniliśmy kontekst tej blogonotki, to ja w ramach przedstawienia przed milionami słuchaczy (mambo-dżambiści zamykają oczy, zatykają uszy i krzyczą na zmianę "dogmatyk!", "ślepiec!", "sługus Big Pharma!") powiem, że nie ma żadnych wiarygodnych dowodów na skuteczność homeopatii, a jej zwolennikom nie udało się przedstawić ani jednego zgodnego ze współczesnym stanem wiedzy mechanizmu, który takową skuteczność by zapewniał. KROPKA. Temat był wałkowany, więc w razie czego - use the Google, Luke. Ja tu przyszedłem się powywnętrzać. Co więc mamy w podlinkowanym na samym poczatku tekście?

Tak, panie Radziwiłł, grubo przekroczył pan granicę śmieszności. I o co będzie pan oskarżał tego biednego doktora? Czy udowodni mu pan, że jest mordercą? Że jego leki trują, okaleczają lub zabijają? Czy ten doktor ma jakąkolwiek szansę w konkursie z dowolnym, a zwłaszcza „wybitnym” onkologiem, w kategorii „roczna średnia zgonów powierzonych mi pacjentów”? Skoro tak się pan pali do karania lekarzy, niech się pan weźmie za diabetologów i onkologów, których działalność już dawno powinna zostać zdelegalizowana z powodu okaleczania i mordowania pacjentów. Wbrew temu, co twierdzi medycyna alopatyczna cukrzyca jest chorobą całkowicie i w krótkim czasie uleczalną. Podobnie jest z nowotworami. Jeśli ktoś umiera na te choroby, to wyłącznie na własne życzenie i z niewiedzy, wynikającej z wiary w autorytet lekarzy.

I oto przed snem przychodzi wkurwienie połączone z bezsilnością. Czy autorka tych słów potrafiłaby wziąć odpowiedzialność za wszystkich, którzy po przeczytaniu takich zaleceń (a to przecież tylko tragikomiczna wisienka na szczycie tortu wmrożonego w wierzchołek góry lodowej) zaczną leczyć się wodą z cukrem? Czy potrafiłaby spojrzeć w twarz komuś, kto po przeczytaniu wesołej porady stracił osobę bliską - ofiarę zaniechań? To już nie jest akademicka dysputa o nanotermitach w WTC, rakietach w Pentagonie i układach gwiazd. To nie są chińskie ziółka na uspokojenie, ufoludki w sypialni dra Pająka czy inna starodawna sztuka tworzenia harmonii w altance. Tu przecież giną ludzie, że przywola najlepszą kwestię z całego AvP2.

Dla tych, którzy spali przez pierwsze pół tekstu, małe podsumowanie. Oto chorym na raka proponuje się porzucenie ciężkiego, długotrwałego i jak najmniej przyjemnego leczenia na rzecz zrytualizowanego placebo[2]. Bo rak jest grzybem albo innym xujwieczym. Swoją drogą, szybki gugiel na hasło "homeopatia rak" lub "homeopatia nowotwór" wyrzuca dość niejednoznaczne wyniki. Z jednej strony, mamy stonowany poradnik, zalecający profilaktykę (konia z rzędem temu, kto powiąże to sensownie z homeopatią sensu stricto) i redukcję ekspozycji na czynniki środowiskowe. Dalej, lekka gadka o terapii uzupełniającej (a guzik). Z drugiej zaś, mamy różne "Alternatywne metody leczenia nowotworów" w kwartalniku Homeopatia Polska i przerażające dyskusje na forach[3].

Takie kwiaty zła poruszają w człowieku jakieś głęboko ukryte nuty, wyzwalają uczucia, które na ogół chce się chować przed światem, bo przecież cywilizacja, niekulturno i warto rozmawiać. A guzik, to jest wojna. Będę klął jak szewc, flejmował gdzie popadnie i rąbał drewno z bezsilności. Niech to szlag, że też taka bezczelność spaceruje sobie po świecie pod sztandarami Prawdy, Wolności, Zdrowia i Mądrości.

O, Wielki Cthulu, który śnisz w przedwiecznym R'lyeh, dlaczego tak nas doświadczasz? Dlaczego pozwalasz wrzucać wypowiedzi Bertranda Russella, Thomasa Paine'a, Artura Schopenhauera i Fryderyka Nietzschego w takie bluźnierczce miejsca?

Aha, bajdełej.

[1] - Członkowie wulgarnej lewacko-ateistycznej loży oczywiście znają autorkę.

[2] - Albo czegoś równie sensownego. Zapewne nie ma większego znaczenia, czy raka leczymy tabletkami z cukrem, ziółkami z Andów czy naftą.

[3] - W ramach uzupełnienia powiem, że komuś się bardziej chciało szukać przykładów alternatywnych terapii antynowotworowych. Chapeau bas.

środa, 14 października 2009, asmoasmo

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2009/10/14 02:00:14
Co do prawa, to zdaje się nie tylko polskie jest pisanie przez homeopatyków.

Oglądałem sobie co jest napisane na preparatach z pogranicza farmacji w USA. Na lekach ziołowych o niepotwierdzonej skuteczności (ale przynajmniej nie rozcieńczonych niebotycznie), czy nawet na witaminach pojawiają się stwierdzenia sugerujące skuteczność. Na przykład:

Waleriana: "relaxation, natural support for calm, tranquil rest" i "Valerian helps you cope with the occasional stresses of everyday living by promoting relaxation. Valerian is also an excellent companion for occasional sleepnessness"

Witamina C: "supports immune system health" i"Vitamin C is an antioxidant that helps protect body tissue from oxsidative stress and is essential for healthy bones, gums and blood vessels."

Przy każdym z tych stwierdzeń jest zawsze identyczny, najwyraźniej wymagany przez prawo disklajmer: "This statement has not been evaluated by the Food and Drug Administration. This product is not intended to diagnose, treat, cure, or prevent any disease"

Na homeopatycznych też są (oczywiście!) stwierdzenia "na co działa". Ale stojąc w kolejce do kasy obejrzałem pudełko oscillococcinum 5 razy z każdej strony - nie było żadnego disklajmera!
-
2009/10/14 22:24:35
No po prostu ta cała sprawa z psycHomeopatami to jest po prostu ponury śmiech na dużej sali :/
Mnie z kolei też na przykład zastanawia, skąd autorka tego istnego wołania o to by wielki paluch bożej sprawiedliwości pokarał tego kto śmiał się czepić homeopatów,
no skąd wzięła takowe statystyki, żeby chociaż mniemać kto jakie ma szanse na najw. liczbę zgonów wśród pacjentów. Bo jeśli powstały one na podstawie "koleżanka przyjaciółki mojej mamy powiedziała, że słyszała o tym jak..." lub ewentualnie bardzo popularnego, zgeneralizowanego, wspólnego jęczenia na lekarzy tak chętnie praktykowanego przez zastraszającą liczbę społeczeństwa, bez oparcia o żadne realne dane, to ja dziękuję bardzo.

A po przeczytaniu tego fragmentu o nowotworach i umieraniu z ich powodu na własne życzenie to już po prostu k*rwy się człowiekowi na usta cisną.

Nie wspomnę już o tym, że po przeczytaniu tamtej natchnionej notki zaczęłam się zastanawiać czy aby nie zaszły jakieś istotne zmiany w kwestii ortografii. Ale no cóż, najwyraźniej to kwestia naŁki.
-
2009/10/15 20:48:10
@ kropka-x: No więc ja nie sądzę, żeby miała jakiekolwiek statystyki na poparcie swoich tez. Tego typu argumentacje zawsze są w pierwszej kolejności opierane o własne widzimisię i głębokie poczucie metafizycznej słuszności. No bo ona i jej czytelnicy stoją po stronie Prawdy, niezależnego myślenia i otwartego umysłu, a reszta (czyli religijni fundamentaliści i "fundamentaliści materializmu") to takie współczesne ZOMO, które ciąga homeopatów po sądach. Jak masz takie hocki-klocki w założeniach, to dowody anegdotyczne muszą być super (no, bo przecież badania kliniczne i artykuły w czasopismach naukowych są sponsorowane).

Zero tolerancji.

@ miskidomleka: Przyszło mi w rssach ostatnio [a ="www.dcscience.net/?p=2329"]coś takiego[/a]. Nic tylko przetłumaczyć i wrzucić każdemu posłowi i urzędnikowi do skrzynki.
-
Gość: soband1, host81-153-160-161.range81-153.btcentralplus.com
2009/10/17 10:04:19
moze homeopatia dziala moze nie ale jedno jest pewne na skutek dzialan ubocznych lekow alopatycznych a samych stanach umiera rocznie kilkaset tysiecy ludzi!nie ma co wspominac o raku bo przeciez naswietlanie i chemioterapia to nie leczenie!!tylko tak skalkulowane dobranie albo promieniowania albo trucizn zeby wykonczyc komorki rakowe zanim wykonczy sie pacjenta!a potem mowi sie ze jesli rak nie wraca po 5 latach to czlowiek jest 'wyleczony" co za brednie!!nie wiem ile ludzi umarlo na skutek stosowania homeopatii ale ie sadze ze wiecej niz na skutek naszej 2medycyny" pozdrawiam!
-
2009/10/17 12:26:58
@ soband1:

No to po kolei, pytania do Ciebie:

1. Skąd wiadomo, że wskutek ubocznego działania leków umierają setki tysięcy ludzi?
2. Dlaczego konwencjonalne podejście do leczenia raka jest błędne?
3. Jak w takim razie należy leczyć raka?
4. Wiesz, jak wyglądało ludzkie życie, zanim zaczęliśmy korzystać z dobrodziejstw medycyny "alopatycznej"?
-
2009/10/18 19:51:17
Dość porażające jest, że Homeopatia Polska znajduje się w szacownej domenie *.uj.edu.pl
-
2009/10/18 23:55:55
Nie jest źle. Homeopatia jest, ztcw, prywatną pasją uniwersyteckiego informatyka, niejakiego Janusza Bielca.

"Homeopatia liczy sobie ponad 200 lat, a wokół niej nadal toczą się zaciekłe spory. Oczywiście dotyczą zupełnie innych problemów, niż te sprzed wielu lat, ale niektóre powracają, nieomal cyklicznie. Dotyczą one powiązań homeopatii z okultyzmem. Niestety, nie wystarczy żółty napis na czarnym tle aby doszukiwać się związków z magią. Sprawa jest prozaiczna..."

Jak ja lubię takich spryciarzy.
-
Gość: soband1, host86-137-151-184.range86-137.btcentralplus.com
2009/12/17 20:03:26
ad1) www.foxnews.com/story/0,2933,296427,00.html
www.naturalnews.com/009278.html
problem istnieje.
ad2/3) nie jestem specjalistą ale takie moje zdanie; medycyna konwencjonalna własciwie zajmuje się zwalczaniem objawów a nie przyczyn choroby. czy np. chemioterapia jest leczeniem ja bym polemizował, po prostu tak dobiera się dawkę chemicznych środków, by nim pacjent zostanie ukatrupiony zdołano ukatrupić raka! Stąd tak człowiek jest oslabiony po takiej kuracji, jesli ją przeżyje. Radioterapia tez ma swoje wady, wszak to napromieniowywanie żywego organizmu. Chirurgia zwyczajnie wycina guza.W niektórych postaciach raka bez przerzutów ma chyba najlepsze dzialanie. Według mnie należy lepiej przyjrzeć sie skuteczności terapii gersona oraz terapii związanej z witaminą B17 i w tym kierunku przeprowadzać badania. Temat jest obszerny więc tylko krótko wyrażam swoje zdanie.
Ad4) Nie można twierdzic, że medycyna oficjalna nie ma osiagnięć, szczególnie jesli wezmiemy pod uwage diagnostykę i chirurgię tutaj naprawdę postęp był ogromny, ale jesli chodzi o choroby cywilizacyjne to smiem twierdzić, że tak wspaniale nie jest! Wiele chorób zostalo wyeliminowanych na skutek poprawy ogólnej higieny oraz szczepień! A to nie było zasługą samej medycyny. moim zdaniem kazda medycyna ma swoje plusy i minusy zarówno alopatyczna jak i alternatywna ale to juz inna kwestia.